
Wzruszam sie. Nieustannie sie wzruszam, na kazdym kroku. Wzruszam sie na reklamach, na zapowiedziach filmow, do swoich durnych mysli. Ale wzruszam sie tez w momentach szczesliwych dla innych. Cudze szczescie mnie wzrusza niebywale. Na tvnStyle jest seria programow o metamorfozach kobiet, (Czy dobrze wygladasz nago, Trinni i Susanna) i momenty kiedy te kobiety nabieraja pewnosci siebie, na nowo ucza sie siebie i swojego ciala, i staja sie nagle zupelnie innymi szczesliwymi kobietami, no normalnie lzy radosci splywaja mi po policzkach. Lubie takie chwile.:)
Szkoda, ze sprzatanie mnie nie wzrusza, bo moze bym sie w koncu zabrala za mieszkanie.;/

