Pare zdjęc z imprezy bollywood. Ponoc gwiazdy.. aczkolwiek z wiadomych powodow nie znam zadnej :) Dodałabym więcej, ale na pozostałych jestem ja we własnej osobie, a że nie prezentuje sie tak uroczo jak powyższe piękności to odpuszczam:D
Właściwie, wróciłam już dawno, ale jakoś ciągle nie było czasu, żeby zdac relacje i powrzucac troche zdjęc. Było krótko i intensywnie. Niestety zdjęc mam niewiele, ponieważ swój aparat zostawiłam w samolocie z Istambułu do Mumbaiu. -_- A to chyba wszystko za sprawa przystojnego izraelczyka ktory umilal mi podroz:D
Indie mnie rozczarowały, ogólnym brudem, smrodem i ubostwem. Jednak naiwnie wierzyłam, ze sa piekne i romantyczne. A nie sa, przynajmniej nie te, ktore ja widzialam. Pogda była trudna do zniesienia ze wzgledu na wysokie temperatury powietrza i prawie 100% wilgotnosc. Aczkolwiek nie bylo tragicznie:) Zeby nie bylo, ze tylko narzekam. Bawilam sie swietnie, szczegolnie na imprezach:D Poznałam pare fajnych osob i mam nadzieje, ze jednak kiedys tam wroce:)
Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj, śnij, odkrywaj.